Stwardnienie Boczne Zanikowe - forum
Aktualności:
 
*
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. 06 Luty 2012, 06:48:19


Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji


Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Spowolnienie degeneracji mięśni poprzez ćwiczenia rehabiltacyjne  (Przeczytany 1395 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
artrzcin
Gość
« : 11 Czerwiec 2010, 15:08:09 »

Chciałbym podzielić się nowym doniesieniem z University of Alberta. Ponoć progresja choroby SLA może być spowolniona przez ćwiczenia rehabilitacyjne.

Pełny artykuł po angielsku na stronie:

http://www.medicalnewstoday.com/articles/191369.php

Badania były prowadzone na myszach genetyczne zmodyfikowanych z rodzinna postacią choroby SLA . Doktor Jones stymulował poprzez pasywne ćwiczenia szybko kurczące się mięśnie (fast-twitch muscle), które pod wpływem cwiczeń zmieniły swoją charakterystykę i przeistaczały się w mięśnie wolno kurczące się (slow-twitch muscle). Ta transformacja rzekomo spowolniła u myszy progresje choroby. Mięśnie wolno kurczące się dają wytrzymałość, szybko kurczące się chwilowa siłę mięśniową, szybciej się męczą i są bardziej podatne na degeneracje. Następny krok to próba kliniczna na ludziach. Nie zamieszczono niestety szczegółów na temat samych ćwiczeń.

Ten temat wzbudza wiele kontrowersji i zdania są bardzo podzielone. Wielu bowiem uważa, że nawet umiarkowane ćwiczenia, które nie przyspieszają denegeracji mięsni przez ich zmęczenie poza dorażną ulgą w walce ze skurczami, spastycznością i bólem nie mają większego wpływu na progresje choroby. Podejrzewam, że to dla wielu jest czynnikiem zniechecającym w systematycznych ćwiczeniach. Stosujemy z uporem ćwiczenia metodą PNF (głównie ćwiczenia pasywne) i oddychania ale brat sam powoli traci niestety wiarę w ich sens.

Ciekaw jestem jakie są innych doświadczenia z ćwiczeniami rehabiltacyjnymi.
Zapisane
artrzcin
Gość
« Odpowiedz #1 : 21 Czerwiec 2010, 12:28:46 »

Przynajmniej ćwiczenia pasywne mające na celu zmniejszenie przykurczy w palcach i uniknięcia "zamrożonych" stawów barkowych wydają się nieodzowne. Osobiście nie jestem przekonany czy ćwiczenia rozciągające na kończynach dolnych pomagają zmniejszyć ich spastyczność i zmniejszają częstotliwość i siłę skurczy.

Cwiczenia aktywne czyli z udziałem chorego według wielu nie pomogą być może odbudować mięśni czy ich wzmocnić. Z drugiej jednak strony pomagają w neurogeneracji, czyli aktywują nieuszkodzone neurony do pracy z mięśniami, którymi sterują i być może w jakimś stopniu również do pracy z tymi, które zostały już odnerwione.

Pytanie tylko jak często ćwiczyć, żeby zamiast mięsni stymulować nie przyspieszać ich degeneracji, szczególnie, że zaniki mięsni są często niestety nieodwracalne.
Zapisane
Sobka
Newbie
*
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Kim jestem?: Opiekun
Wiadomości: 6


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 18 Lipiec 2010, 11:53:07 »

Dzień dobry. Chciałam zapytać czy ktoś z was stosował metody Georga Manczaka np. Pętla GLissena, kołnierz pneumatyczno-odciążający.
Pozdrawiam
Zapisane
Mira
Jr. Member
**
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Kim jestem?: Opiekun
Wiadomości: 23


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 30 Sierpie 2010, 20:01:44 »

Mama rehabilitowana jest Vojtą. Pani Ewa,która odkryładobre skutki ogłosiłasię tu na forum: http://www.mnd.pl/forum/index.php/topic,2444.0.html
Razem z siostrą wykonujemy te, jakje nazwać? ćwiczenia?również samodzielnie w domu. Mama zdecydowanie podkreśla, że czuje jak nogi po zabiegu są slilniejsze. Jednak trwa to krótko, dlatego najlepiej wykonywać je nawet 4 razy dziennie, co jest dośćcięzkie do wykonania.
W lipcu, będąc na wsi np nie robiłyśmy punktów odpowiedzialnych za przełykanie i mamaczęstozaczynała się już krztusić. Teraz, stymulując je zakażdym razem, mamie zakrztuszenia się praktycznie nie zdarzają. Wiem, że ktoś z forum się jużdo pani Ewy zgłosił. Ciekawa jestam jakie są efekty o nich.
Zapisane
artrzcin
Gość
« Odpowiedz #4 : 31 Sierpie 2010, 19:22:42 »

Brat ma chroniczny, nieustępliwy kaszel, szczególnie uciążliwy, kiedy połyka, ale ataki przychodzą rónież wtedy kiedy połyka tylko ślinę. Zastanawiam się, czy i jemu taka stymulacja by nie pomogła. Czy można tę metodę opisać w prosty sposób do naśladowania.

Z tego co się dowiedziałem pani Ewa stosuje bardzo kompleksowa terapie, w sumie zlepek wielu terapii neurostymulujacych jak terapia czaszkowo-krzyzowa , neurodynamika- neuromobilizacje dynamiczne zajetych czesci ciala, integracja odruchow twarzy, terapia logopedyczna Castillo- Moralesa, terapia metoda Vojty itp.  To wymaga oczywiscie profesjonalnej konsultacji, ale wyjazd do Wrocławia niestety byłby dla nas bardzo uciążliwy i chcielibyśmy najpierw spróbować wstępnie jak brat na tego typu terapie wogóle reaguje.

Zastanawia mnie rónież, czy cwiczenia na ksztuszenie i wzmocnienie nóg są formą biernego masażu, i czy pacjent musi być również zaangażowany w wykonywanie tych cwiczeń, innymi słowy czy wymagają one umiarkowanej sprawności fizycznej.
Zapisane
michu
Jr. Member
**
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Kim jestem?: Chory na SLA
Wiadomości: 34


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 10 Grudzie 2010, 19:23:04 »


    Witaj artrzcin,
ponieważ po Twoim poście z dnia 31 sierpnia 2010 nikt nic nie napisał,pozwolę ja napisać sobie kilka zdań.W połowie wrzesnia wraz z moją żoną udalismy sie do Wrocławia do pp.Ewy i Joasi.Podczas pobytu kilkudniowego żona moja nagrywała na kamerę wszystkie ćwiczenia jakie ze mna wykonywały pp.Ewa i Joasia.Po powrocie do domu żona opanowała to wszystko i teraz,a już minęło trzy miesiące,codziennie wieczorami mnie maltretuje.
        To co zauważyłem,oprócz mowy która lekko się przez te trzy miesiące pogorszyła to i połykanie i oddychanie jakby się zatrzymało.Oprócz tego dwa razy w tygodniu dojeżdżam do miejscowości położonej ode mnie o 50 km.do rehabilitantki wskazanej przez p.Ewę,która ze mną ćwiczy metodą Vojty.
        Opisałem to wszystko w zwiazku z chorobą Twego Brata.
Mam teraz zasadnicze pytanie - jak czuje się Brat?Czy zauważyłeś progresję choroby,czy może nie jest tak żle?Może warto byłoby zainteresować sie tym Wrocławiem? To narazie tyle.
                   
               Pozdrawiam Ciebie i Brata.
Zapisane
artrzcin
Gość
« Odpowiedz #6 : 13 Grudzie 2010, 14:40:48 »

Byłem już jakiś czas temu we Wrocławiu u Pani Ewy na zabiegu. Nie miałem okazji spotkać się z logopedą tego dnia. Cieszy mnie, że są takie osoby, które wkładają tyle wysiłku i z konsekwencją szukają indywidulanie skutecznych terapii, szczególnie, że nie jest to jedna ale kilka różnych spsobów na poprawę stanu chorego.

My skupiamy się na standardowej w tech chorobie terapii PNF ze szczególnym naciskiem na wspomaganie mięśni biorących udział w chodzeniu.

Wszelkie wyjazdy poza Poznań są dla nas niestety dużym utrudnieniem bo brat jest w zaawansowanym stadium choroby. Trudno jest niestety znalezc terapeutów Vojty, którzy leczą tą metodą i mają doświadczenie u ludzi dorosłych a nie tylko dzieci i są dostępni na wizyty domowe. Ponoć w Niemczech są już tego typu szkolenia w terapii dla osób dorosłych ale nie udało mi się jak dotąd takich osób znalezć w pobliżu naszego miejsca zamieszkania.

Pozdrawiam serdecznie, Artur

Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.16 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
www.iwanicki.pl

Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS! Dilber MC Theme by HarzeM
Strona wygenerowana w 0.101 sekund z 23 zapytaniami.

Google odwiedziło ostatnio tą stronę Wczoraj o 10:29:53