Dziś o godz. 19.00 moja młodsza córka wychodzi za mąż, to wielki dzień dla niej i dla mnie

Miałam być wyspana i wypoczęta a tu "zonk", stres wziął górę i z przerwami spałam niecałe 5 godzin

Kochani proszę Was o trzymanie kciuków i modlitwę, żeby udało mi się przetrwać dzisiejszy dzień i całą weselną noc.
Odezwę się po weselu
serdecznie wszystkich pozdrawiam

Teresa