Samobójstwo chorego na SLA pokazane w telewizji

Zaczęty przez mnd.pl, 11 grudzień 2008, 15:36:45

« poprzedni - następny »

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Do dołu

mnd.pl

11 grudzień 2008, 15:36:45 Ostatnia edycja: 25 luty 2019, 20:23:24 by Ogaruus
<P style="MARGIN-BOTTOM: 0cm">Wczor?aj brytyjska telewizja Sky Real Live nadała film dokumentalny "Prawo do umierania" pokazujący ostatnie chwile Craiga Ewerta chorego n?a SL?A, który zdecydował się na zabieg eutanazji. </P> <P style="MARGIN-BOTTOM: 0cm"><BR></P> <P style="MARGIN-BOTTOM: 0cm" align=center><IMG style="WIDTH: 450px; HEIGHT: 339px" height=420 alt="" src="http://www.mnd.pl/news/data/upimages/dreamstime_3278076.jpg"; width=800 align=none border=0></P>

Pełna treść artykułu znajduje się pod adresem http://www.mnd.pl/?subaction=showfull&id=1229006205&archive=&start_from=&ucat=&;

Pawel

Czy eut?an?azj?a jest dobr?a czy zł?a? Czy jest rozwiąz?aniem pom?ag?ającym choremu? J?ak powinno się ustosunkow?ać do tego p?aństwo? Czy odmow?a z?ałożeni?a PEG, ter?apii respir?atorem jest eut?an?azją, s?amobójstwem czy przerw?aniem uporczywej ter?apii? Gdzie leży gr?anic?a?

Dołącz do nas! Wstąp do stowarzyszenia!
Przeczytaj poradnik dla chorych na SLA\MND
Nie wiesz do kogo zwrócić się o pomoc w zorganizowaniu darmowej wentylacji w domu?
Finansujemy wizytę szkoleniową pielęgniarki w domu!
Chcesz wiedzieć więcej, napisz: mnd-sla@wp.pl

teresa

hmmm Paweł dużo trudnych pytań  ::)
Moim zdaniem eutanazja zalegalizowana przez państwo nie jest dobra. Najlepszym przykładem jest sparaliżowany Janusz Świtaj, który wystąpił do sądu z prośbą o eutanazję. Myślę, że gdyby w Polsce eutanazja była legalna Janusza już by nie było wśród żywych. Poza tym nie oszukujmy się bo wiemy, że w niektórych przypadkach lekarze nadużywali by prawa.
Co do decyzji o odmowie założenia PEG czy podłączenia respiratora, przytoczę tu wypowiedź księdza Piotra z niedzielnych rozmów w radiu Plus. Otóż Ksiądz Piotr powiedział, że Bóg daje życie i Bóg je odbiera, ale nie znaczy to, że nie powinniśmy o to życie walczyć. Jednak podtrzymywanie przy życiu latami , za wszelką cenę przy pomocy maszyn mimo zapewnień lekarzy, że nic więcej zrobić się nie da, nie ma większego sensu. Oczywiście odniósł się w swej wypowiedzi do przypadków beznadziejnych, ale nie wymienił czy dotyczy to ludzi w śpiączkach czy po wypadkach czy też chorych na SM lub SLA.
Ja myślę, że decyzję powinien podjąć każdy chory indywidualnie  i nie zastanawiała bym się tu czy jest to eutanazja czy samobójstwo czy też przerwanie uporczywej terapii. Wypowiadając się stanowczo w tym temacie stąpamy po bardzo cienkim lodzie i myślę, że tutaj w życiu ziemskim nigdy się nie dowiemy gdzie leży ta granica...

ryba71

masz rację Teresko - nie można zalegalizować "samobójstwa na życzenie", gdyż byłaby to furtka dla zbyt wielu przekrętów.
Myślę też, że taka choroba daje całej rodzinie chorującego szansę na przewartościowanie postaw - nam pomogła. Nigdy nie pogodziłabym się z takim wyborem mojego taty, choć niewątpliwie ukróciłoby to jego cierpienia. Są sposoby na walkę z cierpieniem, jeśli tylko jest chęć walki.
Zgoda na eutanazję to poddanie się, rezygnacja z życia....Nie po to otrzymywaliśmy je, żeby tak prosto z niego rezygnować.

Kuba-001

12 grudzień 2008, 10:23:56 #4 Ostatnia edycja: 12 grudzień 2008, 10:35:53 by Kuba-001
Ten człowiek poprostu nie wytrzymał presji i zdecydował się na eutanazję inny ledwo wyszedł za dom do parku i strzelił sobie w łeb.Nie widze różnicy między tymi dwoma pacjentami obydwoje nie wytrzymali presji jaką niesie ze sobą choroba i kazdy z nich wybrał kierunek zakończenia życia.Są ludzie którzy żyją z SLA po 20-30 lat połowe z tego podłączeni pod respirator inwazyjni i mówią "życie jest piękne" a więc wszystko zależy od psychiki człowieka na ile ma siły aby życ dalej w takich a nie innych warunkach.Znalazłem dokument o gościu co wzioł własnie ślub będąc podłączony do respiratora poniżej zdjęcia.Ja osobiście nie wiem co bym zrobił zastanawiał bym się nad tym z biegiem czasu oceniając swoją pociechę z życia na danym etapie choroby.










Jak widać jedni odbierają sobie życie nie będąc jeszcze całkiem sparaliżowanym inni żenią się będąc pod respiratorem w całkowitym paraliżu.

irena

Kubo.. to   że ktoś jest pod respiratorem nie oznacza ,że jest całkowicie sparaliżowany,Mój mąż ma respirator/inwazyjny/ ale się od niego odłącza po kilka godzin, przy balkoniku się porusza  ma bardzo sprawny umysł ,ma  dosyć sprawne ręce ,czy wtedy kiedy coś się stało ,że  nie dawał sobie rady z oddychaniem samodzielnie ani z pomocą respiratora na maskę mieliśmy spokojnie zgodzić się na jego odejście? ?  ani przez moment nie żałowaliśmy tej decyzji i nie uważam ,że jest to uprczywa terapia..Życie męża jak i całej naszej rodziny bardzo się zmieniło , ale nie uważam aby było mniej wartościowe niż życie ludzi zdrowych czy tych bez respiratora.Można sobie gdybać ,że ja bym to czy tamto zrobił ale nikt tak naprawdę nie wie co by zrobił gdyby musiał dokonywać takiego wyboru respirator ?- czy może  śmierć??? Myślę ,że zawsze trzeba próbować ratować każde życie ..ale to tylko moje zdanie

mila


Kuba-001

Cytat: irena w 12 grudzień 2008, 18:45:01
Kubo.. to   że ktoś jest pod respiratorem nie oznacza ,że jest całkowicie sparaliżowany,Mój mąż ma respirator/inwazyjny/ ale się od niego odłącza po kilka godzin, przy balkoniku się porusza  ma bardzo sprawny umysł ,ma  dosyć sprawne ręce ,czy wtedy kiedy coś się stało ,że  nie dawał sobie rady z oddychaniem samodzielnie ani z pomocą respiratora na maskę mieliśmy spokojnie zgodzić się na jego odejście? ?  ani przez moment nie żałowaliśmy tej decyzji i nie uważam ,że jest to uprczywa terapia..Życie męża jak i całej naszej rodziny bardzo się zmieniło , ale nie uważam aby było mniej wartościowe niż życie ludzi zdrowych czy tych bez respiratora.Można sobie gdybać ,że ja bym to czy tamto zrobił ale nikt tak naprawdę nie wie co by zrobił gdyby musiał dokonywać takiego wyboru respirator ?- czy może  śmierć??? Myślę ,że zawsze trzeba próbować ratować każde życie ..ale to tylko moje zdanie


Wiem ze będąc pod wentylacją inawzyjną można mieć jeszcze wład w kończynach natomiast mi chodziło głownie o bohatera wesela czyli Ronena on ma juz niestety porażone kończyny i chodziło mi własnie o to ze człowiek w gorszym stanie żeni sie z kobietą a drugi na niższym etapie choroby odbiera sobie życie.
Natomiast to nie ja twierdze na temat respiratora inwazyjnego-uporczywa terapia.Dla mnie to jest również sprawa idywidualna i moim zdaniem lepiej się podpiąć jeśli ma się taką możliwość.W Japonii 70% chorych na SLA godzi sie na respirator natmoiast w stanach jest to juz liczba około 10% ale juz sie to zmienia u nas jest to niewyobrażalne że tacy ludzie mogę jeszcze wogóle żyć i uczestniczyć w miare aktywnie w tym życiu.Ja mam 24 lata i przykro mi wogóle że na takie tematy muszę pisać ale cóż tak bywa.

Pawel

W Japonii 70% chorych na SLA godzi sie na respirator


W J?aponii z tego co wiem chory nie m?a ?autonomii w podejmow?aniu decyzji. To lek?arz decyduje o leczeniu. Inn?a kultur?a...
Nie wyobr?aż?am sobie żeby ktoś decydow?ał z?a mnie wbrew mojej woli, n?awet n?ajbliższy nie mówiąc o lek?arz?ach.
Dołącz do nas! Wstąp do stowarzyszenia!
Przeczytaj poradnik dla chorych na SLA\MND
Nie wiesz do kogo zwrócić się o pomoc w zorganizowaniu darmowej wentylacji w domu?
Finansujemy wizytę szkoleniową pielęgniarki w domu!
Chcesz wiedzieć więcej, napisz: mnd-sla@wp.pl

Do góry